Altaya7super masz podejście do całej zaistniałej sytuacji. Ja myslalam już że cos jest ze mną nie tak, że się nie nadaję na matkę, że nie rozpaczam całymi dniami, że nie przezywam żałoby.... Kochałam to dziecko, czekałam na nie z utęsknieniem i tak dalej, ale najbardziej męczyła mnie niepewność...