Witch, u nas jest to samo... No może nie wylewa, jeszcze, ale potrafi czymś rzucić, sobą też, o podłogę, jak mu się coś nie spodoba. A nie podoba mu się wszystko. Nawet nie taka bajka i już jest ryk. Ja marzę o ciszy, bo ostatnio to towar u nas deficytowy. Nie takie buty, nie takie jedzenie, nie...