Pamiętam jak moja siostra przeżywała pierwsze badanie, bo jeszcze nie było nic pewnego, a wcześniej miała problemy z zajściem. Ale gin też jej powiedział, że ma myśleć pozytywnie :) NIe ma co się martwić na zapas (wiem, łatwo mówić ;) ) Ostatecznie dzidzia w drodze i termin na sierpień :D Teraz...