Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Dziś już lepiej, rana mi się pięknie goi [emoji6] ale początki były trudne, ciężko mi było sie ruszyć a co dopiero wstać nakarmić małego, ale zacisnęłam zęby i daliśmy rade [emoji5]
Hej dziewczyny, nie wiem kiedy ja Was nadrobię [emoji33] ale opieka nad małym wciągnęła mnie na maxa ! Chwile mieliśmy problem z laktacją ale już wszystko sie unormowało, dziś nas wypisują [emoji5] dziękujemy za wszystkie gratulacje i życzenia [emoji8][emoji8]
Dziewczyny, po 8 godzinach skurczów i męki bez postępu zawieźli mnie na CC i w tej chwili wjechałam na blok pooperacyjny. Mały ma guza bo okazało się,że miał źle ustawioną główkę przez co spierał sie jakoś czółkiem na szyjce i go blokowało. Ale po za tym wszystko w porządku. Waży 3180,ma 52 cm.
No udało się, coś ruszyło. Balonik się ulotnił a ja mam 3cm rozwarcia, jak się skończy kroplówka to przechodzę na rodzinną sale porodową i zostaje czekać [emoji6]
Dziękuje dziewczyny za wsparcie! Męża odesłali bo nie ma wolnej sali porodowej więc leże w zabiegowym a podobno do rana nic nie ruszy wiec ma przyjechać rano [emoji849] na porodówce jest nas 4 albo 5 z balonikiem więc jak wszystkie tu jutro ruszymy to będzie grubo [emoji23]
Dziewczyny. Jeden z najgorszych dni w życiu a to dopiero początek. Przyjeli mnie na oddział co zajęło im pół dnia. Potem podłączyli otc, skurcze są dalej ale zero rozwarcia. Pozwolili mi teraz chwilę odpocząć i chcą założyć balonik a mężowi kazali jechać do domu [emoji849] Tragedia..
Ja też prawie nic nie spałam, czuje ból w kroczu I mały bardzo dużo i nerwowo sie ruszał w nocy ale już nie mam żadnych skurczy.. Cały dzień wczoraj mnie męczyły i na nic... Chyba bede dzwonić do położnej czy to normalne.
Ja już zaczęłam mieć dosyć silne skurcze, w miarę regularne, poszłam jeszcze raz pod prysznic gotowa żeby się zbierać i przed chwilą wszystko ustało. Mój syn już jest mistrzem robienia szumu wokół siebie [emoji849]
Ja jestem po spacerze, obiedzie i kąpieli i czekam. Miałam w między czasie biegunke (przepraszam za szczegóły) więc licze na to,że akcja ruszy. Oby bo już mnie męczy to wszystko. Jednak póki skurcze nie bedą regularnie co 5 min położna kazała zostać w domu
Nie chce sobie robić nadziei ale w kościele nie przeszło i po kąpieli też.. Tylko te skurcze nie są takie nie do wytrzymania tylko takie jak bóle miesiączkowe. Nie wiem czy coś z tego będzie czy znów tylko mi synek nadzieje robi
Ja na Siemiradzkiego [emoji4]
Mam tylko nadzieje,że jak już tam dojadę to nie odeślą mnie jak @Paulaaa25 bo mam 100km od domu [emoji33] oczywiście Paula gratuluje córci [emoji8]
@Gatta92 @emilea gratulację, zazdroszczę,że macie to już za sobą[emoji16] ja już w 39 tc i na bank donosze do terminu, już przestałam się łudzić[emoji849]
Co do opuchlizny, obudziłam się dziś nad ranem z tak spuchniętymi dłońmi,że ledwo palce zginałam [emoji33] teraz już troche zeszło, ale przestraszyło mnie to bo pierwszy raz miałam taką sytuację. Ja przytyłam 17kg [emoji33] a do terminu dwa tygodnie..
Dziewczyny, czy lekarz sprawdzając szyjkę może coś poruszyć ? Po wizycie ból w krzyżu się nasilił i zaczęło boleć podbrzusze. Ale to chyba nie skurcze bo ból jest nie przerwany.. Jestem jeszcze w drodze do domu bo lekarza chodze 100km od domu i nie wiem czy nie zawracać [emoji848]
Dziewczyny, ja jestem po wizycie, niestety nie ma żadnych oznak zbliżającego się porodu [emoji849] Ważymy już 3100 a następna wizyta za tydzień... Krzyże bolą jak bolały, brzuch nadal jak kamień no ale szyjka ani drgnie...