Kochana, siedzę w krzakach... ale podczytuje Was ;) nabieram sil do dalszej walki o nasz mały cud.... po stracie w październiku... jest ciężko bo to bym nasz cud naturalny który się skończył... transfery zawsze z beta 0, a tu zaskoczenie ale nie na długo...
Zaczynam od nowa dietę bo pozwalam...