Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Myślę czy od razu w tym cyklu działać czy zrobić miesiąc przerwy, czy zostać u tego lekarza czy wrócić do poprzedniego.
Jak widzę rodziców z dzieckiem to myślę jak oni to zrobili, a przecież aż chyba 90 procent ludzi nie ma problemu z poczęciem.
Jeśli pęcherzyk rośnie i endometrium jest dobre to nie ma potrzeby stymulacji. Ja ostatnio w 8dc miałam bez stymulacji 14mm, raz tylko miałam przyjąć mensinorm 75, w 10dc miał już 20mm, a zabieg dzień później byl
Nie interesowałam się jeszcze tym tematem, no ale chyba w rok no góra 2 lata można naprawdę dobrze poznać parę i ocenić czy mogą adoptować dziecko czy nie
Nawet nie byłoby żal gdyby był efekt.
Tez juz powoli myślimy o adopcji, ale chciałbym mieć najpierw pewność najpierw że zrobiliśmy wszystko co możliwe odnośnie inseminacji, bo in vitro obecnie jest poza naszym zasięgiem.
A nie chciałabym odpuścić z powodów finansowych tylko w momencie jak będzie...
Wszędzie za wszystko musimy płacić, już nawet nie liczę tych wszystkich kosztów, bo łączna kwota by przerazila. Szkoda że efektów tylko brak.
I szkoda że pary z takimi problemami nie otrzymują żadnej pomocy.
U mnie lekarz mierzył pęcherzyk i endometrium. Jak pęcherzyk miał ok 20mm to zlecał badanie LH żeby stwierdzić ile mniej więcej zostało czasu do owulacji. Na ok 36 godzin przed inseminacja miałam wziąć ovitrelle. Potem ewentualnie dzień dwa dni po można iść na wizytę żeby sprawdzić czy pęcherzyk...
Miałam 13 czerwca, to 4 próba ale pierwsza po ok rocznej przerwie. Też wróciłam do tego wątku po prawie rocznej przerwie i na nowo poznaje dziewczyny tutaj