Hej dziewczynki wracam do was. Jak pisałam w sobotę było serduszko a w poniedziałek dostałam żywa krew i skrzepy i umarłam na zawal. Od rana jestem w szpitalu , moje małe serduszko biję, walczy. Wspieram go jak tylko mogę. Dopinguje i mobilizuje go walki. Trzymajcie kciuki. Pozdrawiam wszystkie ❤❤