Mój mąż miał pomysł, żeby pojechać dzień wcześniej, dać kasę i tyle. Niby urodziny w domu, ale będzie min z 15 osób, włącznie z dziećmi. Już teściowa nawet mówiła im, że nam pasuje bardziej niedziela, bo mąż w sobotę pracuje :crazy: Tylko co powiemy, że dlaczego nie przyjechaliśmy? Nikt nie...