reklama

Kto po in vitro?

Ty nie wyjdziesz, a ile osob tak zrobi? Chodzi mi o ogolne procedury, a nie o Ciebie konkretnie. Kazdy powinien miec powtorzony test zanim sie mu pozwoli na powrot "na łono społeczeństwa [emoji38]", ale oczywiście na to kasy nie ma.
Moi sąsiedzi drzwi na wprost mieli covida. Ona jest nauczycielką, maja dwojke dzieci. Po 2,5tyg izolacji (najpierw pozytywny test on, 3 dni później ona wiec izolacja 2tyg od jej testu) wszyscy mieli zrobiony test i dopiero wtedy mogli zacząć wychodzic.
Jakas afera byla ostatnio w ktoryms ze szpitali z powtarzaniem testu. Caly czas wychodzily jak sie pozniej okazalo falszywie dodatnie i pacjenci nie mogli tygodniami z tego szpitala wyjsc. Ja tez juz slyszalam ze mozesz miec nawet zwykla infekcje tylu zaplenie gardla, angine i jak zrobisz test to i tak wyjdzie dodatni - ktoras z pielegniarek tak powiedziala mojej znajomej.
 
reklama
Mój mąż miał pomysł, żeby pojechać dzień wcześniej, dać kasę i tyle. Niby urodziny w domu, ale będzie min z 15 osób, włącznie z dziećmi. Już teściowa nawet mówiła im, że nam pasuje bardziej niedziela, bo mąż w sobotę pracuje :crazy: Tylko co powiemy, że dlaczego nie przyjechaliśmy? Nikt nie wie, że jestem w ciąży i na pewno nie chce tego ogłaszać, bo cały czas to wszystko jest niepewne. Już teściowa nawet mówiła, że nam pasuje bardziej niedziela, bo mąż w sobotę pracuje.
powiedz że musicie się odizolowac bo mieliście styk z osobą chora.
 
Nie mam pojęcia, po prpstu pamietam, ze ten chłopak - informatyk pisal, ze to jest aoka sledzaca i ze covid to tylko wymówka.

Też o tym słyszałam. Bo ludzie nawet nie zarażeni sobie ściągali apkę 🙈
Chyba jest tak, że jak jest pozytywny test i w ciągu 10 dni jest ok, to po czterech dniach po ustąpieniu objawów można wyjśc z domu 🙄 Jak dla mnie powinien być zrobiony powtórny test.

@bazylia128 znam chłopaka, który z gorączką 40 stopni jednego dnia miał negatywny test, a drugiego pozytywny! :wściekła/y:

@Pchełka216 to by było dobre wyjście, ale akurat tam w rodzinie wiedza, że mój mąż jest w pracy i w weekendy, więc to nie wchodziłoby w grę. Teściowa by zawału dostała, że mąż nie może być w pracy, bo kwarantanna. U nas sami pracujemy, męża nie ma - nie zarabiamy 🙈
 
Nawiazując do mojego wczorajszego wpisu o torbieli na jajniku, nie wytrzymałam do 9 grudnia i umówiłam się na telekonsultację do IMiD na dzisiaj. Efekt mam skierowanie na marker nowotworowy z krwi oraz na pt wizytę konsultacyjną do ewentualnej operacji laparoskopowej w późniejszym etapie ciąży. Więc torbiel niby nic ale jednak warto chuchać na zimne i wszystko sprawdzić
 
Nawiazując do mojego wczorajszego wpisu o torbieli na jajniku, nie wytrzymałam do 9 grudnia i umówiłam się na telekonsultację do IMiD na dzisiaj. Efekt mam skierowanie na marker nowotworowy z krwi oraz na pt wizytę konsultacyjną do ewentualnej operacji laparoskopowej w późniejszym etapie ciąży. Więc torbiel niby nic ale jednak warto chuchać na zimne i wszystko sprawdzić

A jaka to torbiel? Endometrialna? Ja tez mam torbiel na jajniku. Miałam ją jeszcze przed transferem.
 
@bazylia128

Harmony miałam 18.11.2020r.
Ale wczoraj udało mi się dostać do lekarza, do którego chciałam, żeby w ogóle prowadził mi ciążę! Po 14:00 zobaczyłam, że ma wolną godz. 17:00 🙈 Lubię go z instagrama i tak dobrze zajmuje się ciążami, że musialam iść! No i sam powiedział, że pappa wyszła mi masakrycznie, w sensie białko pappa, które właśnie może oznaczać niewydolność łożyska. Może być małe łożysko, a co się z tym wiąże - małe dziecko i ryzyko hipotrofii i porodu przedwczesnego 😔 Nie dość, ze duże ryzyko trisomii 21, to jeszcze to. U mnie przez pappa bardzo powiększyło się ryzyko. A u znajomej 40-letniej, z wieku wiadomo, że słabo, a po skorygowaniu ma super wyniki! Ja to mówie, że ze mną zawsze jest coś nie tak 😭

Poza tym @katarzyna86 u mnie prenatalne badanie trwało 5 min!!!! Serio! Jeszcze przez moje zrosty prawie nic nie widział, tylko czarne paski na ekranie jak robił przez brzuch, a powiedział, że dopochwowo będzie gorzej widać to co chce sprawdzić. I w sumie zmierzył tylko przezierność. Ja bylam tak zestresowana, a jeszcze jak się okazało, że nie jest dobrze, to całkowicie zaniemówiłam tam 😞 Tak jakoś reaguje milczeniem. Tej znajomej prenatalne robił 40min, sprawdzał kość udową, kość piszczelową, no wszystko! Trzy razy wstawała, chodziła, żeby inaczej się dzidziutek pokazał, a to dopochwowo, a to przez brzuch. I to nic, że na drugim końcu polski, ale jadę do niego w piątek!

@Pola87 czy Ty clexane bierzesz tylko przez MTHFR? Ja wczoraj odebrałam wyniki tych badań moich - mutacja laiden i protrombina i nie wykryto. Podejrzewam, że na kolejnej wizycie już będę miała odstawiony clexane. Nie badałam nigdy MTHFR i wczoraj mi lekarz powiedział, że tylko na ta mutacje nie bierze się zastrzyków, chyba, że są jakieś inne wskazania.

Serio, zamiast się cieszyć, to jestem załamana tym wszystkim 😥
Co do techniki badania to się nie wypowiem bo u mnie bardzo dobrze widać obraz natomiast co do lekarzy to ja nie spotkałam takiego któremu bym zaufała na 100% na prenatalne moja dr polecała lekarza ze szpitala, koleżanka też u niego była i na forach też o nim piszą raczej ok, ale co z tego jak było kilka par u których nie widział, że dziecko nie ma kości nosowej lub ma inną wadę i rodzice dowiedzieli się przy porodzie. Mnie już w sumie 4lekarzy oglądało i czy któryś jest godny zaufania trudno powiedzieć, ale sama sobie ciąży nie będę prowadzić. Mam wrażenie, że dzidziulka oglądał dokładnie na prenatalnych i że gdyby coś było to by powiedział tak jak teraz że coś mu się nie podoba. Niestety zawsze coś może wyjść i to nie zawsze jest kwestia lekarza. Co do pomiarów poszczególnych części ciała to są różne podejścia, jak czytałam rekomendacje co do usg prenatalnego to nie ma tam informacji o pomiarach fl a jest już w połówkowych. Wynik masz taki sobie więc akurat u ciebie dobre usg jest istotne,ale ja to mam dopiero stresa po tym usg bo niby wszystko ok od strony genetyki a tu takie coś. Niby jestem zapisana na środę i czwartek do lekarza, ale stracha mam przed tymi wizytami. Dodam jeszcze tylko, że u mnie T21z wieku wyszło 1:400 a po usg i pappa 1:8000 a są dziewczyny młode którym ryzyko wychodzi wysokie więc to różnie bywa. Jak mogę prosić podaj mi na priv tego lekarza o którym piszesz.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Matko ❤ Tyle stresów musiałaś przeżyć ! To jest takie niesprawiedliwe 😞 A jak z wielkością dzidzi teraz? Rzeczywiście jest mniejsza niż tydzień ciąży wskazuje? Dla mnie to wszystko to jest taka nowość.
Zawsze myślałam, że jak będę w ciąży i nie będzie tych wszystkich mdłości to, że to będzie dla mnie super czas. A jak narazie to jest mega ciężko. Bardzo chciałabym być pozytywnie nastawiona cały czas. Serio od teraz próbuje!!! ❤ Czekam na wyniki, ale z pozytywnym nastawieniem!
To wszystko zależy od Ciebie jak przejdziesz ciążę. Trudno wyrokować co jest sprawiedliwie a co nie. Dziecko jest ok pod względem wielkości itd. nie ma co wyrokować. Wszystko siedzi w Twojej głowie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry