Ja też tak miałam, gdzieś od połowy ciąży, prawie do końca. W obydwu ciążach. I nigdy nic się nie działo. W drugiej ciąży lekarz wyjaśnił mi, że są to kopnięcia maleństwa w tamtą stronę. Każda kobieta odczuwa je inaczej. Jedna poczuje przeszywające ukłucie, inną absolutnie nic. Jak już dziecko...