Cześć Dziewczyny,
Czytałam trochę Wasze wypowiedzi więc postanowiłam i ja dołączyć 😊
Moja historia zaczęła się w lipcu, kiedy w 6 tyg poroniłam pierwszą ciążę, nawet nie zdążyłam być u gin. Leżałam w szpitalu, potem zabieg łyżeczkowania....od października mogliśmy się znów starać z mężem o...