Przyjdzie. Do mnie przyszła po pół roku, a ciąża była chciana, wyczekana ale z problemami. Gdzieś w tej walce o zdrowie i życie dziecka nie wystarczyło czasu na miłość. Wyczekiwałam drzemki, powrotu męża z pracy, wszystkiego byle go komuś oddać. Pierwsze pół roku to było zadanie nie dziecko, a...