Czyli w Żeromskim tez decyzje o cesarce są dosc późno podejmowane, zastanawia mnie to czy jest to spowodowane chęcią ukończenia porodu siłami natury czy właśnie problemem z dostępnością anestezjologów. U mnie właśnie szwagierka rodziła w Siemiradzkim i mega zadowolona, w sumie z tego co słyszę...