tak, masz racje, a szale goryczy przelała już sytuacja, gdy pojechaliśmy na Wigilie do mojej rodziny wspolnie, a starszy syn się nudził i zaczął mruczeć, ciągać tatę, wyszedł do innego pokoju, łaził po kanapie, rozrzucał poduszki, zaraz zrobił się bardzo smutny, ze on już chce jechać i...