Ja.
Wszystko darmowe. Tzn ja podchodzilam jakos odrazu jak ruszyła refundacja i klinika za bardzo nie ogarniała. Płaciłam za wizyty, badania do transferu, za embrio-glue płaciłam. Po czym mi oddali kasę za to bo okazało się że jest darmowe
Tylko płacę za trzymanie zarodków, rocznie 700 zł