Witajcie...
Ja pojawiam się i znikam, aby Was tu nie pozarażać! Choroba rozłożyła mnie na całego. Kaszle, smarkam, mam gorączkę... Wczoraj rano byłam w aptece po syropek i myślałam, że choć trochę mi ulży, ale dziś muszę już iść do lekarza. Boję się o mojego szkraba, który musi przeżywać katorgę...