No więc życzę z całego serca, żeby teraz maleństwa się przyjęły! A co do dr - dobry, konkretny lekarz...teraz kiedy jestem pod opieką już "normalnego" lekarza, miejscowego, to jakoś mi tak tęskno za Gizlerem i w ogóle za personelem Invimed. Koniecznie daj znać jak poszło, jaka betka wysoka...:)...