the Hague, to ja chyba takie posty zaczne po prostu ignorowac. Rozumiem rozmiar tragedii i lacze sie w bolu,ale nie jestem w stanie czytac takich historii,bo hormony mi szaleja tylko sobie glowe nabijam.....
Raz ktos o czyms takim napisze, kolejny skomentuje, reszta doda zaslyszane historie- i...