Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Nie wiem czy tu zaglądacie.. zajrzalam żeby Was poinformowac...że nasza koleżanka @Filipiamama zmarła nagle. Ja nie mogę się otrząsnąć. Bardzo mi przykro.😔
Ania erka... Ja mialam taki sam Sajgon na wiosnę... Dwójka w domu i praca zdalna... Byłam wykończona... U nas zajęcia tak sobie... Pani gna i gna z materiałem... A mój Janek nie wszystko ogarnia... On z tych nie komputerowych... Nie miał styczności z kompem...
Pamiętam i jedna i druga 😊😊
Nauczanie zdalne w toku... Dziś pierwszy dzień... Masakra.... Każde dziecko o czym innym mówi ...
Młodszy 3,5 latek na szczęście chodzi jeszcze do przedszkola a ja nadal do pracy...
Fajnie ze ktos jeszcze tu jest...
Chyba nikt tu już nie zagląda.... A ja przeglądałam stare fotografie i natknęłam się na zdjęcia z wizyty u mnie @ewcia.83 i @Filipiamama jak nasi pierworodni nie mieli jeszcze roku.... Az sie łezka zakrecila...
Eklerka pamietam pamietam...no i gratulacje....
My juz po porodzie. Urodzilam 13 czerwca , porod indukowany i blyskawiczny...1,5h sie wyrobilam.
Chlopak 56cm 4025g po porodzie. Dran straszny, daje nam popalic, Jas w porownaniu z nim to byl ANIOLEK.
Niedtety jeszcze nie...dzis skonczylam 40tc jutro zaczynam 41 wiec mam nadzieje ze to juz niebawem...ale cos dziecinie sie nie spieszy....
Trzymajcie lepiej kciuki bo mam stresa...
No wlasnie 100 lat wszystkim 4latkom
U mnie dzis koniec terminu...i co? I du...pa... Nic sie nie dzieje...posprzatalam, zrobilam obiad, pojechalam na zakupy, zrobilam sernik na zimno i tylko bolu spojenia sie nabawilam....
Uwolnijcie mnie juz od tego brzucha....
Mi tez sie chce spac..juz dzisiaj 2 razy przysnelam...kurcze tez musze glowe umyc..tylko najgorsze ze maz znowu na nocke dzis idzie...ale ja juz jakos nie wierze ze urodze...ciagle nic....dzis 39 +4tc
Ja tez dzis mam juz 39+2 i boje sie ze przenosze...czuje sie jak slon...nie czuje zeby cos sie dzialo...wieczorem tylko brzuch mnie ciagnia w dol i kręgosłup juz nie wyrabia po calym dniu...echhhh.... Denerwuje mnie ten stan oczekiwania i domyslow czy to juz czy jeszcze nie....
Ja tez wczesniej mialam taki, ale mam znajomego fizjoterapeute i mowil ze materacyk mysi sie uvinac pod ciakem dziecka a nie byc sztywny jak kamien, i powinien miec dobra wentylacje bo dziecko 3/4 doby spedza na tym materacu...chwalil lateksowe bo uginaja sie proporcjonalnie do wagi dxiecka u...
Oj...moze cos sie rozkreca...ja wczoraj mialam taka nadzieje...ale przeszlo do rana...i potem cisza.... Za to mnie obudzil pierworodny z placzem ze boli go brzuszek.... I od tamtej pory nie spie...[emoji20]
Taki lajtowy mnie przy mlodym bral na poczatku ale z godz na godzine byl mocniejszy i...
A propo kibelka od wczoraj mam to samo...nawet w nocy bylam 2 razy sie wyproznic choc od poczatku ciazy mialam z tym problem...oby to bul zwiastun...chociaz wolalabym nie w nocy bo chlop w pracy a pierworodny w domu...
U mnie za to noc koszmarna, skurcze mialam rakie ze juz myslalam jechac na IP , tylko ze byly nieregularne... Jeszcze maz chrapal tak ze myslalam ze eksploduje z wkurwu...
Dzis juz przeszlo....
Wczoraj za duzo sie przeforsowalam, odzwigalam zakupow i heszcze wystalam sie ze 3 h w sloncu na placu...
Nie chce narzekac...ale mnie tez dzis boli, spina, ciagnie, kluje...co tylko moze....a musze dotrwac do jutra do przedstawienia w przedszkolu...potem niech sie dzieje.....
JUz po kapieli jestem....i odpoczywam....
Ps. Ja tez sie poce jak mysz.....
Matko dziewczyny ile wy produkujecie....
Mnie nawala gardlo...macie jakies sposoby...bo ja mam wrazenie ze nic mi nie pomaga...
Do porodu zostalo mi 14 dni...mam nadzieje ze mi przejdzie bo sie wykoncze... Do piatku chcialabym dotrwac w dwupaku o mam przedstawienie w przedszkolu a potem niech...