Doliores, no tak, tylko żeby się definitywnie nie zbuntował, bo się skończy leżeniem plackiem :-) nasz synek chodzi, ale jednak na krótkie dystanse i nie rozumie, że mama nie może podnieść, niestety. na szczęście mam rodziców niedaleko i mąż się udziela, więc mam nadzieję, że damy radę. jak już...