Jakos zyjemy, duszno caly czas, pogoda jakas dziwna. Niby upal, czlowiek sie upoci, a jak zawieje to juz taki zimny ten wiatr. My mielismy jechac do Polski, ale przez te durne zasady, 12 letni syn musialby jako jedyny siedziec na kwarantannie, wiec zdecydowalismy sie ostatecznie na wczasy w...