Tak, te pęknięcia na korytarzu były masakryczne, ale faktycznie dziecko przynajmniej usypiało ;). Co do opieki na noworodkach to ja nie miałam do tego jako tako zastrzeżeń. Na pewno neonatolodzy bardzo dokładnie badali dzieciaki i nie wypuszczali ze szpitala bez dokładnych oględzin. Niektóre...