Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Jedna rzecz mi nie pasuje:
"dowiedzialem sie ze ktos bez jej zezwolenia calowal ja w szyje"
Jeżeli to wydarzyło się bez jej zezwolenia, jak sam mówisz, to ona tu jest osobą pokrzywdzoną, a nie winną.
To tak jakby ktoś bez mojego zezwolenia mnie pocałował/wszedł do mojego domu/ukradł mi torebkę...
Po pierwsze - pisze z telefonu. I owszem, mam prace. Ktora dzisiaj poleca na siedzeniu na konferencji - poza wlasnym referatem. Oczywiscie, nie moge w tym czasie
Poza tym - sama siedzisz na forum, jak zauwazylam.
Zadalam pytanie, czy masz na mysli literowki. Owszem, robie je - bo pisze wykonujac...
Mysl sobie co chcesz.
Nie wiem na jakiej podstawie tak twierdzisz, ale chcesz twierdzic - prosze bardzo.
Owszem, 40latka ktora nie miala kontaktu z dziecmi moze nie miec pojecia jak to wszystko wyglada.
Ja nawet na te tematy nie rozmawiam z kolezankami. Dzieciate rozmawiaja o tym miedzy soba...
Nie, temat nie jest prowokacja.
Pisalam to co w danej chwili czulam. A mam zmienne nastroje i mysli - w jednej godzinie potrafie myslec jedno, w nastepnej drugie.
Nie mam pojecia o wychowaniu dzieci, nigdy nie spedzialam z zadnym ani jednego dnia - de facto gora 2 godziny. Nie mialam nawet...
Tak czy siak - sprzatac nie bede :D
W sensie wycierania kurzy etc. :D
Dziecku tym krzywdy nie wyrzadze ;) wole wstawac w nocy niz sprzatac :D zreszta ja i tak malo sypiam :)
Owszem, nie bylam nigdy matka i nie mieszkalam z maluchem, wiec nie wiem jak to jest.
Nulini, ja nie jestem zatrudniona na podstawie umowy o prace, wiec nie mam urlopu - jesli chodzi o kancelarie. Jesli chodzi o uczelnie - moja kolezanka wrocila po 4 miesiacach. Do ostatniego dnia dociagnela studentow do obrony.
Nie napisalam ze nie bede zajmowac sie dzieckiem. Nigdzie.
Czy rozumiesz slowo ironia? Bo to ze studentami bylo ironia. Nie, nie ubolewam i ciesze sie ze idzie. Po prostu mogl odwolac klienta i mogl odwolac studentow, modus operandi mojego meza - klienta nigdy nie odwola. Mialam nastroj do bycia wredna, wiec zauwazylam wyrachowanie wlasnego meza.
Nie...
Tak wybralas, ja nie mam nic przeciwko.
Po prostu nie lubie, kiedy ktos mebluje mi zycie i nie mowie rowniez nikomu innemu co ma robic
Nie mamy "babci".
Ja prowadze nieregularny tryb zycia. Maz rowniez. W poniedzialki wychodze z domu o 9, wracam o 20. Mam spotkania, widzenia, rozprawy o...
Oddac sie zupelnie nie zaklada zadnego balansu.
Chcesz meblowac mi zycie? Mam zrezygnowac z pracy dla Twojej satysfakcji? Tyle jest matek pracujacych, wszystkie sa zle?
Uczelnia pracuje od 8 do 20.15. I sa MATKI ktore zaczynaja zajecia o 18.45 w niedziele. Mialyby zrezygnowac z pracy ktora...
Nie uwazam ze ktorys wybor jest zly :)
Po prostu znam siebie - jestem osoba ktora musi miec w swoim zyciu WIELE rzeczy bo inaczej jest sfrustrowana i nieszczesliwa.
Nie rozumiem, dlaczego jestes zlosliwa.
A naprawde nie mam dzis sily na zadne klotnie.
Ironicznie mowiac - to je sobie potem podciagne, blizny pouusuwam laserem jak blizne na kolanie, albo zrobie liposukcje.
A, blizne z kolana usuwalam DLA SIEBIE, wiec moze to tez zrobie dla siebie.
Jak juz tak...
To juz iscie czarny humor ;)
Opiekunka 20-letnia modelka, oj nie.
Znam mlodziutka dziewczyne ktora pracuje w przedszkolu i naprawde ma serce do dzieci, ale mimo wszystko chyba jednak bym sie nie zdecydowala.
Zwlaszcza biorac pod uwage dzien wczorajszy i dzisiejszy poranek.
Przychodzily. Wlasnie myslalam o tym, zeby jedna byla na noc, druga na dzien (kolezanka mowila, ze sa panie ktore sie oglaszaja na rozne godziny), po 10 godzin. Nie chodzi o to ze ja nie spedzalabym czasu z maluszkiem bo jest opiekunka. Chodzi o to zeby przede wszystkim ogarniala rzeczy kolo...
Przyjaciolka powiedziala ze jak bede miec takie podejscie to mnie ta sytuacja wykonczy... :(
Ona - jest matka - uwaza, ze przesadzam, bo sama starala sie 3 lata, ale nigdy nie miala tak nerwowej atmosfery. I ona uwaza (zna i mnie i meza od nastu lat) ze to moja wina.
Kochane, z czasem nie bedzie problemu, juz napisalam ze opiekunka bedzie na 100 procent - mozecie mnie ukamieniowac ;) wiem ze niektorzy sa przeciw, trudno. Nie chce zeby mi sie malzenstwo posypalo.
Bede kochac swoje dziecko ale nie wyobrazam sobie sytuacji zebym miala nie zajmowac sie niczym...
Zupełnie inaczej, Filipie :p
Nie, nie, z tą owulacją chodzi o coś zupełnie innego. O to że zgodnie z cyklem zaraz będę miała okres.
A mówiąc że to "bez sensu" odniósł się do tego co ja sama powiedziałam, w kontekście że bez sensu się kochać, skoro nie mam akurat owulacji (zgodnie z dniami...
Chcialam sie dowiedziec, to sie dowiedzialam - teraz zaluje, dociekliwosc nie poplaca. Leze z telefonem, ale nie moge zasnac, watpie zebym dzisiaj zasnela. Pierwszy raz (nie liczac wyjazdow) spimy osobno - ja sobie poszlam do innego pokoju.
Zle ocenilam swojego meza - jest szczery. Wrecz do...
Tak sobie myślę... chyba każda kobieta by była niezadowolona.
Wyobraź sobie że: idziesz do sklepu specjalnie po czerwoną sukienkę, szukasz jej godzinę. Potem siedzisz nie wiem ile jak Ci kleją te durne rzęsy. Po drodze kupujesz wino, przychodzisz do domu, zamawiasz sushi, wstawiasz je do...
Ciężko mi powiedzieć, czy wcześniej byłam bardzo stabilna, czy nie.
Nie miałam takich wahań nastroju, to prawda. Jako 20-paro-latka miałam głupawkę - oceniam z perspektywy czasu ;)
Zresztą jak przyszedł wcale nie miałam złego nastroju, wręcz przeciwnie.
A jak mam sprawdzić?
Wnioskuję z szeregu różnych sytuacji, nie tylko tej jednej.
Nie spytam go przecież, bo 1. i tak mi nie powie bo co miałby powiedzieć? "nie, nie podobasz mi się, jesteś za stara" :D jakoś tego nie widzę ;) 2. mąż posiada (dość przydatną, chociaż nie dla mnie) umiejętność...
Szczerze? Nie wiem. Zależy który problem jest nie do usunięcia realnie, to ten wybrałabym do usunięcia za pomocą "czarodziejskiej różdżki", gdybym mogła usunąć tak tylko jeden problem, a z resztą poradziłabym sobie sama. Tak byłoby najrozsądniej ;)
Nie mam z kim gadać - a raczej: nie potrafię...
Nie, mąż nie jest zdystansowany i nigdy nie był. To znaczy niektórzy mogą go tak czasem odbierać, ale to nie polega na tym, że mąż się dystansuje, a raczej na tym, że nie chce się spoufalać z przypadkowymi ludźmi i po prostu nie pozwala na przekroczenie pewnej granicy (np. nie zamierza słuchać...