W moim szpitalu były rożki, nie brałam z domu żadnego kocyka, a rodziłam w listopadzie. Najlepiej zadzwonić do szpitala i zapytać jak wygląd sytuacja. Jeśli rodzisz blisko domu, możesz poprosić kogoś z rodziny o dowiezienie, w domu bym przygotowała cienki kocyk. Na pewno w szpitalu będą grzali.