A ja sobie uswiadomilam wczoraj ze moj syn zyc beze mnie nie moze. Malutki jest, wiem... Ale musze go nosic caly czas, lozeczko zle, bujaczek zly, koc na ziemi zly, krzeselko do karmienia zle, wozek tylko na spacerze. Jak spi w dzien to tylko u mnie na rekach, dobrze ze noce cale przesypia...