Jetkaa az musze napisać jestem z grudniowych mamus ale czytam Was od początku i jestem z Twoja historia nabierzaco ....plakalam jak z Oskim bylo tak bardzo zle a teraz sie poryczalam z radości...super wieści oby sie w koncu coś ustabilizowalo
Dyzo zdrowka dla Ciebie i Oskiego.....dzielna kobieta...