Tak, właśnie tak to wyglądało, każda zmiana pieluszki wiązała się z wielkim strachem i też był odruch moro i wrzask. Na szczęście dzisiaj już od południa nie płakała przy zmianie pieluszki. Tak mi szkoda tego dziecka było, ale cóż zrobić, szczepie przecież dla jej dobra.
Oj dokładnie, wygląda...