Tak :D leżymy i pachniemy :) powiem Wam, że mój chłop stanął na wysokości zadania, myślałam, że na chacie czekam mnie... No same wiecie... A tu wszystko błyszczy, pranie zrobione i obiad też się podobno zrobi, a ja mam leżeć i krzyczeć, jak coś trzeba (wziął nawet urlop na dziś). Normalnie szok :)