Ciężko wynagrodzić nieobecność rodzica. Mój mąż jak wracał po tych 2 dniach to cały czas poświęcał córce. Ona przez okno samochodu wypatrywala jak wiedziała że tata będzie w domu na noc. Też nie bez powodu mówi się córeczka tatusia. Pracować trzeba także coś za coś. Lecę spać. Młody jak na razie...