Mój synek urodził się w ostrej zamartwicy.Był nietypowo ułożony(tylna odmiana ułożenia potylicznego,poród z rączką).Ja do tej pory nie mogę się jeszcze otrząsnąć z koszmaru jakim był ten poród.Mamy za sobą 10 miesięcy ćwiczeń i masę wizyt u specjalistów,ale opłacało się,bo teraz to nawet sami...