U nas po Świętach leniwie wróciłam do domu. Dzieci zostały u moich rodziców i odbieram je 30.12. Dziś miałam dżin tylko dla siebie, wyspałam się ile mogłam, potem paznokcie i galeria. Początek wyprzedaży i tłumy w galeriach. Mąż jeszcze w pracy, ale jutro sobie odbijemy.
Współczuję tym z Was...