Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Hej, jak u Ciebie wygląda sytuacja?
Ja dziś idę po do gin. Beta w piątek w porównaniu do wyniku z poniedziałku spadła o 1000, więc odstawiłam luteinę w nadziei, że samo się zacznie i chociaż ominie mnie szpital. Dziś spodziewam się już skierowania - z resztą chcę to mieć już za sobą : (
Robię...
To mamy bardzo podobną sytuację. Tak bardzo chcę, żeby było dobrze, a z drugiej strony boje się mieć nadzieję. Myślałam, że to już koniec, a po tej wizycie niby wiem, że jest źle... ale to czekanie oznacza dla mnie cień szansy. Jak ja się pozbieram jak i tak się nie uda? Ciąża to czas...
Hej. Dostałam jasno do zrozumienia, że jest źle i mam spodziewać się najgorszego - ale jednocześnie mam czekać bo na usg pęcherzyk jest większy niż tydzień temu. Według OM 24.12 wciąż za mały, bo chyba powinien być już widoczny zarodek, ale nawet ja widziałam, że coś urosło. Wszytko wyjaśni się...
Moja lekarka ginekolog to bardzo miła kobieta, ale zauważyłam, że ilekroć dzieje się coś niedobrego to jakby umniejsza całą sprawę i pociesza, a kiedy jest już bardzo źle to jest zdziwiona. Tak było wtedy : ( Po wszystkim zero badań tylko namawiała na kolejną ciążę... ciekawa jestem co powie...
Dobrze, że czas "największego ryzyka" już za wami : ) Z każdym dniem chyba większa szansa i mniej strachu. Będzie ok :) Teraz widzę jakie to ważne, żeby mieć dobrego lekarza. Dobra opieka to chyba pierwszy krok do powodzenia : )
Gratuluję powodzenia w kolejnej ciąży : ) A długo czekałaś? Robiłaś jakieś badania?
Ja muszę sobie przygotować listę i już po wszystkim zacząć działać.
Może i mnie też ominie szpital - ostatnio omal się nie wykrwawiłam. Zgłaszałam Paniom pielęgniarkom jak bardzo źle się czuję, krwi było...
Wczoraj o nim czytałam - ciężko jest ufać jak takie rzeczy się dzieją, z drugiej strony nie mam siły na ciągły żal i pretensje "dlaczego". U mnie wszytko zbiegło się w czasie - miałam nawet myśli, że Bóg chce zastąpić te "złe" daty dobrymi... a tu wszytko tak samo źle :( Spojrzałam na wyniki...
W jakiej sytuacji, gdzie straci się jedno z bliźniąt to organizm jakoś sam sobie radzić - nigdy się nad tym nie zastanawiałam : ( Normalnie przy jednej jest ryzyko infekcji, a jak to wygląda u Ciebie? Dobrze, że to jedno się trzyma, chociaż tyle.. A tak z ciekawości bierzesz coś na uspokojenie...
Czy na tym etapie (6 tydzień) ktoś dostał tabletki do domu? Boje się szpitala, z drugiej strony w domu w razie dużego krwawienia, przy ewentualnej utracie przytomności może być jeszcze gorzej.
Jutro poproszę o listę wszystkich badań - tym razem chyba nie usłyszę, że "to niepotrzebne", a jeśli tak to czas zmienić lekarza :(
Biorę progesteron - więc niedomoga lutealna (czy jakoś tak) chyba odpada
tarczyca ok
nie wiem co może być przyczyną...
I wiem, że to głupie, ale dwa lata temu...
Jak jest spadek to już chyba nie ma szans, prawda? Z resztą jeśli na USG będzie to samo co tydzień temu to będzie jednoznaczne. Boję się, że lekarze za szybko mogliby skreślić ciąże - zwłaszcza, że podejrzewam, że do zapłodnienia doszło później, ale przy spadku beta... to chyba niemożliwe, że...
Nie dam rady :(Już raz przez to przechodziłam - dwa lata temu, ciąża obumarła w 11 tygodniu, zatrzymała się w 7 :( Cała ta sytuacja + szpital i to, że mam wrażenie o mało mnie tam nie zabili... to była dla mnie trauma. Przez rok w ogóle nawet nie myślałam o kolejnych staraniach. Potem długo nie...
Witajcie. Jestem w 6 tygodniu. U ginekologa byłam 5 dni temu i był widoczny mały pęcherzyk ciążowy (nie wiem ile milimetrów bo Pani ginekolog chciała nie dawać mi USG - co od razu było dla mnie złym znakiem). Dostałam luteinę pod język i tą drugą - tak się zmartwiłam, że postanowiłam zbadać betę...
Witajcie. Jestem w 6 tygodniu. U ginekologa byłam 5 dni temu i był widoczny mały pęcherzyk ciążowy (nie wiem ile milimetrów bo Pani ginekolog chciała nie dawać mi USG - co od razu było dla mnie złym znakiem). Dostałam luteinę pod język i tą drugą - tak się zmartwiłam, że postanowiłam zbadać betę...