reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Niski przyrost bety w 6 tygodniu.

AS39

Aktywna w BB
Dołączył(a)
22 Listopad 2019
Postów
97
Rozwiązania
0
Kochana nie martw się. Wiem, że jest ciężko. Sama jestem po 3 poron ie niach, dwóch ciążach szczesliwych a teraz w sumie 5 ciąży szczesliwej aby do końca . I jest dzięki Bogu ok. Też płakałam ale zawsze myślałam że *nie ma tego złego *. I ufam Bogu bezgranicznie. Mam pasek św Dominika. Nie wiem czy słyszałaś o nim. Polecam. I jesz e raz nie martw się, chociaż wydaje się że świat się zawalił, że nic nie ma sensu... Pamiętaj podstawa sukcesu to pozytywnr myślenie.
 
reklama

Fado123

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Styczeń 2019
Postów
3 317
Rozwiązania
3
Teraz wszystko wygląda ok, ale jak wspomniałam w 15tc straciliśmy jedno z bliźniąt, więc znów stres co będzie dalej... Walczymy o drugie maleństwo.
Nie znam się za bardzo ,ale wierzę że będzie dobrze
 

jasani

Fanka BB :)
Dołączył(a)
31 Styczeń 2017
Postów
3 359
Miasto
Wrocław
Rozwiązania
24
Czy na tym etapie (6 tydzień) ktoś dostał tabletki do domu? Boje się szpitala, z drugiej strony w domu w razie dużego krwawienia, przy ewentualnej utracie przytomności może być jeszcze gorzej.
Ciąża była na tyle wczesna, że wcale nie musi być dużego krwawienia. U mnie było krwi tyle co przy okresie. Tak samo z bólem. Jeżeli jest spadek bety to niedlugo powinno się zacząć krwawienie.
 

aga6

Moderator
Członek załogi
Dołączył(a)
16 Listopad 2016
Postów
20 065
Rozwiązania
5
@Aniaaa_ miałam praktycznie idealnie taka sama betę jak Ty. Też skończyło się poronieniem na takim etapie tylko, że akurat w domu zaczęło mnie 'czyscic'.. zaczęłam mocno krwawić i pojechałam szybko do mojej ginekolog i okazało się że już praktycznie po wszystkim i skończyło się tylko na tym, że przez dwa dni starsznie mnie bolał brzuch ale nie jechałam do szpitala.
Z całego serca współczuję bo wiem co czujesz..
Na pocieszenie mogę powiedzieć że po cyklu przerwy od razu zaszłam w kolejną już zdrowa ciążę (poza wydolnością szyjki macicy ale u mnie to standard).

Przytulam mocno
 

AS39

Aktywna w BB
Dołączył(a)
22 Listopad 2019
Postów
97
Rozwiązania
0
Ja też po każdym poronieniu zachodziłam w kolejnym cyklu w ciążę. 1 ciąża donoszona 2 poronienie 3 donooszona 4 poronienie i teraz 5 ciąża która donoszę do końca szczęśliwie :)
 

wiola0904

Fanka BB :)
Dołączył(a)
11 Styczeń 2020
Postów
1 192
Rozwiązania
0
Ja mam fetal doppler 😊 póki co sprawdza się. A teraz jak wytrzymujesz skoro nie czujesz ruchów wcale? Ja muszę sprawdzić minimum raz dziennie serduszko..
A tak z czystej ciekawości znasz już płeć?
nie mysle o tym... wierze, ze jest dobrze. nie chce wpasc w taka paranoje bo chce chociaz troszke cieszyc sie ciaza... detektor mamy w planach kupic ale wlasnie po to, ze jak juz bede czula ruchy i dzidzius zrobi mi psikusa i przysnie na zbyt dlugo nie kopiac mnie to wtedy wiem, ze moze byc ciezej... mam bardzo fajna pania ginekolog, ostatnim razem na wizycie 2 tygodnie temu, zlapala mnie za reke i powiedziala ze mam juz przestac sie martwic, ze wszystko bedzie dobrze. czekam z niecierpliwoscia na polowkowe, co tam uslysze... ale wierze, ze nic zlego a same powody do radosci :)
 

Aniaaa_

Początkująca w BB
Dołączył(a)
2 Luty 2020
Postów
19
Rozwiązania
0
Teraz wszystko wygląda ok, ale jak wspomniałam w 15tc straciliśmy jedno z bliźniąt, więc znów stres co będzie dalej... Walczymy o drugie maleństwo.
W jakiej sytuacji, gdzie straci się jedno z bliźniąt to organizm jakoś sam sobie radzić - nigdy się nad tym nie zastanawiałam : ( Normalnie przy jednej jest ryzyko infekcji, a jak to wygląda u Ciebie? Dobrze, że to jedno się trzyma, chociaż tyle.. A tak z ciekawości bierzesz coś na uspokojenie? To jednak musi być bardzo stresujące :(
 

Aniaaa_

Początkująca w BB
Dołączył(a)
2 Luty 2020
Postów
19
Rozwiązania
0
W jakiej sytuacji, gdzie straci się jedno z bliźniąt to organizm jakoś sam sobie radzić - nigdy się nad tym nie zastanawiałam : ( Normalnie przy jednej jest ryzyko infekcji, a jak to wygląda u Ciebie? Dobrze, że to jedno się trzyma, chociaż tyle.. A tak z ciekawości bierzesz coś na uspokojenie? To jednak musi być bardzo stresujące :(
"takiej"
 

Aniaaa_

Początkująca w BB
Dołączył(a)
2 Luty 2020
Postów
19
Rozwiązania
0
Kochana nie martw się. Wiem, że jest ciężko. Sama jestem po 3 poron ie niach, dwóch ciążach szczesliwych a teraz w sumie 5 ciąży szczesliwej aby do końca . I jest dzięki Bogu ok. Też płakałam ale zawsze myślałam że *nie ma tego złego *. I ufam Bogu bezgranicznie. Mam pasek św Dominika. Nie wiem czy słyszałaś o nim. Polecam. I jesz e raz nie martw się, chociaż wydaje się że świat się zawalił, że nic nie ma sensu... Pamiętaj podstawa sukcesu to pozytywnr myślenie.
Wczoraj o nim czytałam - ciężko jest ufać jak takie rzeczy się dzieją, z drugiej strony nie mam siły na ciągły żal i pretensje "dlaczego". U mnie wszytko zbiegło się w czasie - miałam nawet myśli, że Bóg chce zastąpić te "złe" daty dobrymi... a tu wszytko tak samo źle :( Spojrzałam na wyniki bety - wtedy dwa lata temu też miałam pierwszą 29.01, drugą 31.01, a 3.02 miałam wywoływanie poronienia i zabieg. Wczoraj minęły dwa lata, akurat kiedy beta spadła i wiedziałam, że to już koniec :( Nie cierpię 3 lutego.
 
reklama

Aniaaa_

Początkująca w BB
Dołączył(a)
2 Luty 2020
Postów
19
Rozwiązania
0
@Aniaaa_ miałam praktycznie idealnie taka sama betę jak Ty. Też skończyło się poronieniem na takim etapie tylko, że akurat w domu zaczęło mnie 'czyscic'.. zaczęłam mocno krwawić i pojechałam szybko do mojej ginekolog i okazało się że już praktycznie po wszystkim i skończyło się tylko na tym, że przez dwa dni starsznie mnie bolał brzuch ale nie jechałam do szpitala.
Z całego serca współczuję bo wiem co czujesz..
Na pocieszenie mogę powiedzieć że po cyklu przerwy od razu zaszłam w kolejną już zdrowa ciążę (poza wydolnością szyjki macicy ale u mnie to standard).

Przytulam mocno
Gratuluję powodzenia w kolejnej ciąży : ) A długo czekałaś? Robiłaś jakieś badania?
Ja muszę sobie przygotować listę i już po wszystkim zacząć działać.

Może i mnie też ominie szpital - ostatnio omal się nie wykrwawiłam. Zgłaszałam Paniom pielęgniarkom jak bardzo źle się czuję, krwi było mnóstwo.. w głowie mi się nie mieściło, że może tego aż tyle być + fragmenty szczątków : ( Czułam, że to zdecydowanie za dużo dla psychiki. W końcu straciłam przytomność, a jak się obudziłam, od razu zabieg :( Od tamtej pory szybciej się męczę (nie przetoczono mi krwi), mam lekką tachykardię i hipotonię, moje ciśnienie przeważnie to 90/60, a puls 100/110. Same widzicie nie ufam, że w szpitalu się mną zajmą, pomijając "łapanie skrzepów" co samo w sobie jest traumatyczne : (
 
Do góry