• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyrost pęcherzyka I echa zarodka i niski przyrost bety

Anna199229

Początkująca w BB
Cześć,
Według okresu powinnam być w 7+3. W ostatni piątek ginekolog powiedziała, że echo zatrzymali się na 3MM CRL, brak serduszka i mam udać się do szpitala na indukcję poronienia. Chciałam potwierdzenia, więc dzień później poszłam do bardzo dobrego ginekologa, kazał zrobić 3 x betę, powiedział,że widzi szansę. W sobotę beta 8770, w poniedziałek 10021,00 a dzisiaj 10092,80, więc wzrost żaden. Po tel konsultacji z profesorem kazał mi iść do szpitala na kontrolę i najprawdopodobniej indukcję. W szpitalu po badaniu okazało się, że pęcherzyk I zatodek urósł, zarodek do 56mm. Odesłali mnie do domu , powiedzieli, że jest 1% szansy .. ja już nie mam siły. Płakałam w piątek, dzisiaj i pewnie będę znowu w poniedziałek.... Czy macie doświadczenie w takich sytuacjach??? Czy to faktycznie jeszcze może się udać?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Brak serduszka i ta beta z poniedziałku na dziś brzmi trochę słabo. W 7 tc powinno jednak już bić. W poniedziałek masz ponownie konsultację z ginekologiem?
 
Brak serduszka i ta beta z poniedziałku na dziś brzmi trochę słabo. W 7 tc powinno jednak już bić. W poniedziałek masz ponownie konsultację z ginekologiem?
W poniedziałek mam przyjść do szpitala. Zbadają mnie i podejmiemy decyzję czy zostaje na indukcję.
Ciąża może być młodsza już 7 tyg 🤔
 
Cześć,
Według okresu powinnam być w 7+3. W ostatni piątek ginekolog powiedziała, że echo zatrzymali się na 3MM CRL, brak serduszka i mam udać się do szpitala na indukcję poronienia. Chciałam potwierdzenia, więc dzień później poszłam do bardzo dobrego ginekologa, kazał zrobić 3 x betę, powiedział,że widzi szansę. W sobotę beta 8770, w poniedziałek 10021,00 a dzisiaj 10092,80, więc wzrost żaden. Po tel konsultacji z profesorem kazał mi iść do szpitala na kontrolę i najprawdopodobniej indukcję. W szpitalu po badaniu okazało się, że pęcherzyk I zatodek urósł, zarodek do 56mm. Odesłali mnie do domu , powiedzieli, że jest 1% szansy .. ja już nie mam siły. Płakałam w piątek, dzisiaj i pewnie będę znowu w poniedziałek.... Czy macie doświadczenie w takich sytuacjach??? Czy to faktycznie jeszcze może się udać?

Wygląda to źle. I nie oszukujmy się, nic z tego nie będzie.

No ale procedury w Polsce są takie, że dopóki nie ma 100% pewności, to nikt Ci indukcji poronienia nie zrobi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry