A ja dzisiaj z nerwów już poszłam do lekarza prywatnie na usg. I cieszę się, że to zrobiłam. Bardzo mi ulżyło, wytłumaczyłam Doktorowi, że w czerwcu poroniłam właśnie w 8/9 tyg i bardzo się stresuje. Więc zrobił dokładne usg. Pokazał mi rączki, nóżki, brzuszek, główkę.
Widziałam jak maleństwo...