Wczoraj straciłam moje maleństwo- 11tc. Krwawiłam, poszłam do lekarza, zrobił usg i stwierdził że to koniec. Powiedział, że łyżeczkowanie nie jest konieczne i wysłał mnie do domu. sądziłam że muszę być w szpitalu ale on dał tydzień wolnego, i co to wszystko, koniec????