Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
agugucha gratulacje:-)
sliczne malenstwo:-)ciesze sie ze juz macie go obok....
nasz Marcel juz skonczyl miesiac i jak narazie odpukac wszystko ok...
24-go mam sprawe rozwodowa ,trzymajcie kciuki ,zeby poszlo gladko i zebym sie juz pozbyla tego ciezara...
Kamilka tobie tez...
agugucha słonce chyba juz cie wzielo co?
nie widze cie tu wiec ...moze juz po wszystkim:-)
kamilka to ty teraz masz mala nerwowke z tym slubem napewno...ciesze sie ze wszystko dobrze u ciebie.
Marcelek byl wczoraj na kontroli pierwszej u lekarza...jak sie urodzil to wazyl 3750kg...a teraz juz...
na pocieszenie;;
przez cala ciaze przytylam kolo 6 kg...zaczelam z waga 91:szok: do porodu szlam 97:zawstydzona/y:
a teraz 2 tygodnie po porodzie waze---------87/5kg:-):-):-)
dodam ze sciagam mleczko od siebie i karmie swoim ale z butelki:-):-) nie wiem skad taki spadek ale dobrze mi z tym:-)
agugucha kofana a ty sie jeszcze meczysz....:szok:
podam ci mojego malego przez monitora i niech temu twojemu malcowi poopowiada jak po drugiej stronie jest...:-)jak dziadkowie rozpieszczaja...jak wszyscy przynosza prezety...hihi...moze sie skusi i wyjdzie:-)
kamilka a ty jak znosisz teraz...
czesc kofane...jutro wracam do domu to wysle zdjecia bo wiekszosc mam na swoim kompie:-)
mam teraz male zamieszanie bo mały nieje prawie wcale mojego mleka....niewiem czemu ale nie moge sciagnac...caly czas mu sciagalam swoje a teraz wczoraj przez caly dzien udalo mi sie 70 mili.tylko...
jestesmy na wczasach;-]haha
wczoraj maly pokonal z nami 400 km...i spal cala droge....okolo 6 godzin jak aniolek,potem poznal dziadkow i byl bardzo grzeczny...nocki nam przesypia w miare cale...budzi sie co 3 godzinki do jedzonka i dalej spi:-)
odpukac jak narazie aniolek:-)
niewiem jak te...
porodzik niebyl taki straszny...
trafilam z rozwarciem na 3 cm....i trafila nam sie polozna ktora byla do rany przyluz...
ta kobieta powiedziala mi ,ze podoba jej sie to ze jej slucham i ze sie dogadamy ,a jak bede sluchac to ona mi pomoze...
i pomogla....najpierw dala mi jakis zastrzyk na...
agugucha słonce a ty jeszcze nic??
zaraz ciebie tez wezmie:-)
kamilka tobie tez juz malo zostalo dni:-)
ja mam klopot z karmieniem,ale jakos dam rade....maly niechce z cycka pic...znaczy sie chce ale jakos dziki jest i nie moze zlapac....musze go butelka karmic,ale swoim mlekiem...
czesc kobitki...narazie w skrucie bo niemam jak pisac...
3 stycznia urodzilam Marcelka;-]
3740kg....piekny chlopak....tata zakochany po uszy;-]
porodzik z bulami ,skurczami razem niecale 3 godzinki...trafilam na wspaniala polozna nie naciela mnie nawet..czuje sie bardzo dobrze ,tylko musze...
Szczesliwego Nowego Roku dla was babeczki i waszych bliskich:-)
ja nadal w domku....skurcze sa....ale czekam.....
juz sie nastawilam ,ze sobie jeszcze poczekam:baffled:
plecy bola....jak na miesiaczke.....skurcze sie pojawiaja tak co 15 20 minut....
wszyscy siedza i sprawdzaja czy torba calkiem spakowana...
moze jednak....:szok:
znowu to samo....kolo 22ej zaczynaja sie skurcze....nawet czeste wczoraj...tak co 15 min...ale potem przeszly...i dzis znowu w dzien nanic juz nie licze...
myslalam ze juz sie cos zaczyna dziac a tu nic...:baffled:
najgorsze jest to czekanie...
a fochy mam straszne ,kluce sie chyba juz z...
rybka bedzie dobrze....
przypomnialo mi sie jak juz lezalam na patologi i dzien przed porodem wzieli mnie na usg....ponoc jeden z najlepszych lekarzy mi je robil....:cool2:
lezalam i sluchalam co mowi...a powiedzial mi ,ze dziecko ma bardzo duzą głowke:szok:
ze to moze byc wodoglowie...jezu...
sie zle nastawilam ....
nie strasz mnie kofana bo ja zwariuje chyba jak tak bede czekac...:sorry2:
kamilka oby to mi poszlo niebawem bo zfiksuje....
wlasnie 3 raz juz dzis zwymiotowalam....niby nic ale mam juz dosc:-(
dziewczyny ja juz niewyrabiam.....:baffled:
skurcze czeste ale tylko w nocy...w dzien to przechodzi i jestem wykonczona....plecy lekko bola....i na dole tak mnie boli ...a raczej kłuje ze szok....maly w nocy dostaje szalu a w dzien milczy....:-(
doberek dziewczyny:-)
postanowilam najpierw dowas napisac bo tu juz wiekszosc po porodzie....
ja nadal czekam...termin niby mam na za 10 dni,ale ja juz sama niewiem co sie dzieje....
skurcze mam w nocy czeste a nad ranem przechodza....niemoge usiasc na pupie praktycznie bo mnie tak boli....i...
dzien doberek dziewczynki:-)
umnie chyba sie cos zaczyna....
cala nocke mialam skurcze...ostatni o 6 rano....cala noc mniej wiecej co 2 godzinki ....potem co godzinke.....to jeszcze nie porodzik ,ale chyba sie wkoncu juz zbliza...:-)
powiem ,ze troche mam stracha....mam nadzieje ,ze wody same...
kofana ty tez juz prawie prawie....:-)
kurcze doszlam dzis do wniosku ze moj luby potrafi byc bardzo niewyrozumialy:crazy:
mam swoje fochy teraz zapewne ktorych sama nie widze....ale mometami mnie tak irytuje ze szok:crazy:
kurcze kiedy ten malec wyjdzie no....
troche sie boje jak to teraz...
Maria28 z tym karmieniem to jest roznie....
najlepiej zapytaj siostre tą co przychodzi do dzidzi po porodzie....mi wlasciwie ona powiedziala,ze niema sie co zastanawiac i ze mam dokarmiac dziecko bo na wadze spada a jak zobaczyla ze nie mam tego sciagnietego mleka za duzo to kazala mi sie nie...
kofana no jeszcze jestem 2 w 1...:-)
ale mysle ze to bedzie tak jak mowil lekarz,ze do konca roku Marcelino sie wyslizgnie:-)
wczoraj myslalam ze nie wyrobie...
wszystko mnie boli,ruszam sie jak stara babcia....nogi mi puchna jak balerony,apetyt mam jak za cała rodzinke,bolały mnie...
kofane kobitki....jeju jak ja sie objadlam wczoraj...koszmar poprostu:szok:
nie moglam od stola odejsc:eek:
potem w nocy co godzinke siusiu....no i nocka na wlasne zyczenie nieprzespana...ale nie zaluje:-) takie swieta raz do roku i to jeszcze 2 w 1:-)
mam nadzieje ze juz niedlugo maly zechce...
Maria ....z pierwszym dzieciaczkiem tez mialam podobny klopot z karmieniem....ale minol:-)
kazali mi pic duzo plynow....najgorsze były erbatki na mleczko...dostawalam szalu bo mała wiecznie byla glodna....mleko jak to powiedziala siostra ,ktora przychodzila potem do domu -mleko bylo jakies...
czesc kofane:-)
nie bylo mnie kilka dni bo kompa mialam w naprawie...
jestem po wizycie kolejnej u lekarza ktory sie juz zemna praktycznie pozegnal bo stwierdzil,ze do konca roku juz powinno byc po wszystkim....:-)
ostanie dni byly kiepskie....znaczy sie maly pcha sie powoli na swiat....zaczynam...