U mnie oczekiwanie na pierwszą dzidzie było cudowne, mimo problemów. Miało się pojawić coś wymarzonego malutkiego, część mnie samej... Po urodzeniu przerażenie, brak czasu na cokolwiek, nawet na pójście do ubikacji, małe depresje... w końcu nabrałam dystansu i jest super.
Teraz przy drugim...