Koteczek, dziewczynki śliczne, ale tak dają popalić ostatnio, że już nie mam siły. Poprostu padam na twarz. Wiedziałam, że będzie dużo roboty przy bliźniaczkach ale nie spodziewałam się, że aż tyle.
Cieszę się, że jest nas więcej. Zawsze to miło pomyśleć, że piszemy z kimś kto bliżej mieszka:)