Asienka, przykro mi... Ale nie poddawaj się, cały czas masz szanse, choróbsko uśpione, jajowody drożne i współpracujący mąż. To naprawdę dużo, ja już nawet nadziei nie mam. Trzymam kciuki kochana. Jeśli możesz, napisz jak Ci się udało załagodzić konflikt z mężem, bo ja nie mam pomysłu, zresztą...