W styczniu rodziłam w Rybniku i powiem Wam, że chyba na nic nie mogę narzekać. Fakt, że na porodówce były niemalże pustki, był przy mnie mój lekarz prowadzący od początku do końca - wycelowaliśmy w dyżur. Położne milutkie, dokładne. Sala do porodu rodzinnego niezmieniona od 10 lat, ale wciąż "ma...