reklama

---

Sądzę, że to nie kwestia tego, że odpuściłaś i nie jest to żaden cud tylko po prostu problem leżał po stronie Twojego partnera. Nie ma co tutaj dywagować. Wiem, że Twój post miał niby pokrzepić, ale sądzę, że na niektórych zadziałał wprost przeciwnie. Wynika z niego, że trzeba zmienić partnera i pyk uda się za pierwszym razem. Nie nie do końca tak to super działa.
Ja tylko opisałam swoją historię , nie ma tutaj nic w tym złego . Gdyby mnie nie spotkało to co spotkało nadal bym z nim była bez dziecka .
 
reklama
Sądzę, że to nie kwestia tego, że odpuściłaś i nie jest to żaden cud tylko po prostu problem leżał po stronie Twojego partnera. Nie ma co tutaj dywagować. Wiem, że Twój post miał niby pokrzepić, ale sądzę, że na niektórych zadziałał wprost przeciwnie. Wynika z niego, że trzeba zmienić partnera i pyk uda się za pierwszym razem. Nie nie do końca tak to super działa.
Zgadzam się z tobą.
To miało być zobaczcie zmieniłam partnera i stał się cud .tak to nie działa.
Nie wyobrażam sobie zmieniać partnera bo nie mogę zajść w ciążę.
Jestem z nim bo to ktoś kto daje mi spokoj. Szczęście i miłość. Nie przyszło mi do głowy. Pragnę dziecka ale nie kosztem małżeństwa.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry