reklama

BHCG z krwi

Cześć dziewczyny,
Piszę bo zgłupiałam 😥
Staramy się o dziecko z partnerem od roku. Mam pierwszą wizytę u lekarza, za sobą, który kazał mi wrócić po 3 miesiącach od dokładnych pomiarów temperatury. Ale o co chodzi... dzisiaj zrobiłam test na betę z krwi. (Po 2 dniach opozniania @)Okres mi się spóźnia już 2 dzień co do mnie nie podobne. Mój najdłuższy cykl miałam 31 dniowy. Od ok. 3/4 dni czuje w podbrzuszu ból jak przed miesiączką ale jednak ona nie przychodzi. Piersi mnie bolą jak szalone, są nabrzmiałe. Test domowy wyszedł negatywny. Dla pewnosci poszlam zroboc bete z krwi i mam wynik <1.2. Czy to już ewidentnie oznacza, że nie ma szans na ciążę w tym miesiącu? Dodam, ze owulacje miałam zawsze przesuniętą. Ale w tym cyklu jej nie mogę wyłapać z wykresu... Czy któraś z Was miała wynik <1.2 A mimo to po kilku dniach beta wzrosła? Kompletnie już przestałam rozumieć moje ciało... proszę pomóżcie...
 
reklama
Wynik jest negatywny. Jak miesiączka będzie się nadal spóźniać to umów się do ginekologa. Moim zdaniem nie ma już się co łudzić a objawy wskazują, że okres przyjdzie lada dzień.
 
Zastanawiam się jeszcze (może niepotrzebnie robię sobie nadzieje... ) tak jak mówiłam, owu miałam zawsze opóźnioną i czy przez to może wynik na betę jest jeszcze negatywny...?
 
Cykle mam co 29 lub 31 dni. Są regularne. Dzisiaj jest 34dc nadal okresu nie mam. Owu miałam prawdopodobnie 28 dc. Temperaturę mam wyższą niż zwykle.
 
Mi test pokazał dopiero tydzień po planowanej miesiączce 2 kreski, bo owulacja mi się przesunęła. I dopiero beta mi też wtedy wyszła. Poczekaj jeszcze tydzień i będziesz pewna.
 
Cykle mam co 29 lub 31 dni. Są regularne. Dzisiaj jest 34dc nadal okresu nie mam. Owu miałam prawdopodobnie 28 dc. Temperaturę mam wyższą niż zwykle.
Jeżeli rzeczywiście owu byla tak późno to beta jeszcze nic nie wykaże. Poczekaj tydzień i wtedy ponów betę jeżeli okres nie przyjdzie. A na objawy jest stanowczo za wcześnie.
 
reklama
Objawy tak sobie myślę, że mogę wiązać z zagnieżdżaniem zarodka ewentualnie. Boję się, że sobie wmawiam i znowu sobie robię kuku w głowie... Ale naprawdę nie da się nie myśleć i nie nastawiać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry