Witam, w niedzielę 18.10 córka zaczęła mieć biegunkę oraz gorączkę, w poniedziałek 19.10 utrzymywało się to dalej raz temperatura wynosiła 38.3°C, raz wynosiła 37.5, po podaniu syropu zaczęła się zmniejszać. Biegunkę miała do wczoraj, natomiast stan podgoraczkowy oraz gorączkę do 21.10. Na chwilę obecną wszystko się unormowalo, tylko dręczy mnie myśl że nie ma apetytu. Od poniedziałku prawie nic nie je, zje monte, chrupki, pije dużo słodkich napoi, w nocy ograniczylam jej z wody truskawkowej na zwykła niegazowana wodę, natomiast w dzień pije dużo słodkiego picia i nie chce nic prawie jeść.. należy udać się do lekarza czy przejdzie?