reklama

Brązowe plamienia od 1,5 tyg

Okres zawsze jak w zegarku. Trwa zawsze w tej samej intensywności 5 dni. W tym cyklu coś dziwnego. Okres przyszedł o czasie i trwał 3 dni. Po kolejnych trzech dniach pojawiło się brązowe plamienie i trwa już 1,5 tygodnia, tkliwość i pełniejsze piersi. Czy to po prostu zmiany hormonalne, czy można się w tym upatrywać ciąży?
 
reklama
Okres zawsze jak w zegarku. Trwa zawsze w tej samej intensywności 5 dni. W tym cyklu coś dziwnego. Okres przyszedł o czasie i trwał 3 dni. Po kolejnych trzech dniach pojawiło się brązowe plamienie i trwa już 1,5 tygodnia, tkliwość i pełniejsze piersi. Czy to po prostu zmiany hormonalne, czy można się w tym upatrywać ciąży?
Robiłaś test?
 
Zrobiłam w poniedziałek, ale negatywny. Pomyślałam, ze może za wcześnie.
W poprzedniej ciąży może nie było plamień, ale dwa testy w odstępie kilku dni. Pierwszy negatywny, a za kilka dni już pozytywny.
Byłam u ginekologa 3 miesiące temu wszystko było w normie, cytologia ok. Chyba czas na kolejną wizytę.
Test po terminie miesiączki już jest rozstrzygający, nawet jakby to co miałaś to było plamienie - też wynik jest raczej pewny.
Przyczyn plamień może być wiele, też nie każdy okres wygląda tak samo. Na pewno poszłabym do gina na cytologie, wymazy i USG żeby wykluczyć infekcje czy jakieś polipy.
 
Byłam w piątek u ginekologa. Na USG czysto, wg niego w czwartek miałam owulację. W badaniu też wszystko ok. Plamię dalej, piersi nadal bolą, dziś żywa krew. Zastanawiam się czy iść za kilka dni na betę. Dla mnie to dziwna sytuacja po prostu. Skąpy okres w terminie, za chwilę plamienia, bóle i powiększone piersi. Nie wydarzyło się w moim życiu nic co mogłoby spowodować takie zachwianie. Albo po prostu gdzieś w głębi serca liczę na kolejną ciążę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry