Mój 9-letni syn zaczął nagle moczyć się w nocy. Najpierw myśleliśmy, że to przejściowe, ale Kamil sikał do łóżka dzień w dzień, a raczej noc w noc. Udaliśmy się z nim do lekarza, który nic nie stwierdził, wszystkie badania są prawidłowe. Chłopak w ogóle nie przejmuje się tym, już ze trzy razy zmoczył się w dzień... wypijając przed tym litr coli, mimo ostrzeżeń, że zrobi mu się niedobrze. Ostatnio zapytał, czy będzie nosić pieluchy (ale jakby z uśmiechem, radością!), mówił, że może zmoczyć się w szkole (z udawanym zmartwieniem). Czyżby mojemu synowi podobało się to, że ma mokro? Może zaprowadzić go do psychologa? Jesteśmy wraz z żoną w kropce. Pozdrawiam i czekam na jakieś porady...