ja Wam powiem dziewczyny,że jeżeli macie silną wole to w okresie wiosenno-letnim radzę ćwiczyć na dworku

zimą zdecydowanie zachęcam do clubu) ja wracam do treningów z młodości (szkoły sportowej) zaczynam od rozgrzewki.. pajacyki, trucht, rozciąganie ok 10-15 minut, potem 30 minut truchtu (dobre buty to podstawa! nie muszą być modne, ja kupuje w outlecie

bo są znacznie tańsze,a poza designem się niczym nie różnią od tych w normalnym sklepie ), 30 minut skakanki (uwaga na kolana i kostki!!) na koniec 5-10 minut marszu...

a w domu (zaraz po powrocie) ćwiczę sobie stacjonarnie

damskie pompki 2-3 serie po 10, 3 serie po 30 brzuszków prostych, skrętnych, rowerku, nożyc..

3 serie po 30 przysiadów, 3 serie po 30 wykroków, 3 serie po 10 ćwiczeń na stoliczku na ręce

3 serie po 30 podnoszenie dupeczki z leżenia na plecach

do tego dieta ( ja rano jadam 2 garstki płatków fitness z szklanka mleka 0%, II śniadanie 5 migdałów, obiad sałatka z cukinia z grilla + 2 kromki chlebka wasa (pełnoziarnistego!!!) z np. grubszym plastrem szynki drobiowej lub kurczakiem (choć ja mięska nie jadam

rybek też nie) podwieczorek 5 migdałow. ok 19-20 jem kolację - szklankę koktajlu truskawkowego w ciągu tygodnia

a przed snem się rozciągam

na mnie to bardzo działa

w ciągu miesiąca nawet 5 kg chudnę

a mięśnie ładnie się kształtują
