Wczoraj w ogole mialam ciezki dzień.Mój R jak sie dowiedzial to zaczał plakać(gdy juz do domu doszlismy)ja jestem taka ,ze ukrywam uczucia i robie dobrą mine do zlej gry.A on zrozumiał to,ze sie ciesze ,ze nie jestem w ciązy

Musialam mu wytlumazyć.Powiedział,ze boi sie ,ze jest niepłodny bo jak to mozliwe ,ze nie zaszlam jak kochalismy sie w dni płodne.Zaproponowalam zebysmy zaczeli sie starac(jesli jednak za ten tydzien przyjdzie @) ale on powiedział,ze nie chce bo boi sie rozczarowania.
W ogole moj lekarz mnie strasznie wkurzył.Nie dośc ,ze do wszystkich mowi na Ty,traktuje sie za Boga czy co.To jeszcze powiedział mi,ze jak za tydzień ta@ przyjdzie i sie okaze ,ze nie jestem w ciazy to mam przyjsc do niego po tabletki antykoncepcyjne.Ja mu powiedziałam,ze nie chce a on mi,ze dlaczego nie,ze teraz juz sie nie tyje i w ogole sa takie dla mlodych kobiet,ja mu twardo,ze nie chce a on no dlaczego zajdziesz w ciaze i bedzie Ci pod gorke,chlopak Cie zostawi i co sama zroboisz.Myslalam,ze go rozszarpie,powiedzialam tylko do widzenia i wyszłam.I juz na pewno do niego nie wró
ce.A mój R powiedział,ze pewnie jakas firma farmaceutyczna mu placi albo daje jakies bonusy za wypisywanie tabletek.Totalny cham



Ciagle czytam w necie o tym zasinieniu i praktycznie nie ma innej przyczyny ,a podobno w 3 tygodniu juz wystepuje.Wiec jedynie pozostaje czekać. Znowu.