Gabi, ja wynotowałam z forum Gazety "Alergie" takie nazwisko: Piotr Dziechciarz, szpital na Działdowskiej. Ale osobiście kontaktu z nim nie miałam. Mój synek ma problemy ze skórą, i zastanawiam się nad wizytą u gastroenterologa, ale na razie jesteśmy pod opieką laergologa i dermatologa. Jak nie będzie poprawy, to jesienią pewnie tam uderzę.
A jak badali synka pod kątem alergii? Gdybyś już się udawała do Warszawy na jakieś badania, to polecam Ci wykonanie w Instytucie Matki i Dziecka testu transformacji blastycznej limfocytów z antygenem mleka i mąki. (tylko pobranie krwi, i robią to świetnie, Bruno nawet nie płakał). Jest to bardzo pracochłonne i specjalistyczne badanie, większość alergologów go nie zleca, tylko immunolodzy, wykonują je w niewielu miejscach w Polsce, tymczasem podobno często wychodzą dzięki niemu alergie, których nie sposób się dopatrzeć w żadnych innych badaniach. My właśnie czekamy na wyniki. Można też badać nietolerancję cukrów. Można to zrobić prywatnie, bez skierowania, kosztuje niestety 180 zl, i trzeba się wcześniej zapisać, ale nie czeka się długo. Tylko trzeba mieć lekarza, ktory będzie potem umiał zinterpretować wyniki.