• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciągłe chrząkanie u 3latki

agga95

Zaciekawiona BB
Hej
Córka ma 2 lata i 8 miesięcy. Od trzech dni ciagle chrząka. Takie cichutkie chrzakniecie/westchnięcie i robi to naprawdę czesto. Szczególnie jak duzo mowi lub sie emocjonuje, potrafi ze dwa razy w przeciągu zdania to zrobic. Nic jej nie boli, przynajmniej tak mi mowila. Apetyt jest ok, humor tez. Czy któraś z Was miala podobnie z dzieckiem? 3 dni przed wystąpieniem objawu odstawiliśmy syrop na alergie, nie wiem czy to przypadek czy nie. Wprowadziłam go spowrotem i obserwuję, ale moze ktos mial podobny przypadek. Moze to tik nerwowy? Czestotliwosc tego jest duża stąd sie troche niepokoje. Jak siedzi i nic nie mowi to raczej jej sie to nie zdarza.

Pozdrawiam
 
reklama
Jakieś inne objawy mieliście? Corka nie ma zatkanego nosa ani kataru - przynajmniej z moich obserwacji tak wynika. Ja to nazywam chrzakaniem ale to sa takie ciche szybkie westchnienia jakby, nie wiem iak inaczej to nazwać. Fakt, kilka dni wczesniej corka dostała chrypki, zrzuciłam to na fakt, ze bardzo krzyczała i płakała.
 
Jakieś inne objawy mieliście? Corka nie ma zatkanego nosa ani kataru - przynajmniej z moich obserwacji tak wynika. Ja to nazywam chrzakaniem ale to sa takie ciche szybkie westchnienia jakby, nie wiem iak inaczej to nazwać. Fakt, kilka dni wczesniej corka dostała chrypki, zrzuciłam to na fakt, ze bardzo krzyczała i płakała.
No właśnie nie. Bo ja też bez kataru, miałam mega przytkane zatoki i wszystko mi spływało po gardle, aż bolało. Ale odchrząkiwalam, bo mialam wrażenie, że mnie to przytyka strasznie. I syn miał tak samo. Trwało to dobre 3 tygodnie.
 
Dziewczyny mają rację, katar spływający po gardle jak najbardziej może dawać takie objawy, dziecko chrząka ale nie ma zatkanego nosa. I to odstawienie syropu, a pojawienie się objawów może być tropem, więc poobserwuj jeszcze chwilę, czy kiedy znów zaczęłaś podawać syrop, objawy się zaczynają wycofywać.
 
reklama
Dziewczyny mają rację, katar spływający po gardle jak najbardziej może dawać takie objawy, dziecko chrząka ale nie ma zatkanego nosa. I to odstawienie syropu, a pojawienie się objawów może być tropem, więc poobserwuj jeszcze chwilę, czy kiedy znów zaczęłaś podawać syrop, objawy się zaczynają wycofywać.
Syrop wprowadziłam kolejnego dnia od razu. Cztery dni juz zazywamy, chrzakanie jest nadal ale chyba juz nie ma tych epizodow bardzo częstego chrzakania/stekania co kilka sekund (pol dnia corka jest w zlobku). Wydaje mi sie, ze to moze byc cos co jej tam przeszkadza. Lekarka powiedziała, ze nie widzi nic ale to nie znaczy, ze tam jej cos ogólnie nie splywa. Mowila tez, ze gardlo moze byc podrażnione/suchość w gardle. Zauważyłam, ze jak zje lizaka np to nie robi tak, zupełnie jakby sobie nawilzala w takich sposób. Natomiast gdy biega duzo, krzyczy czy placze, to slychac jakby jej cos tam przeszkadzało i nawet zdarzy sie takie konkretne chrzakniecie, nie ciche stekanie. Przejdziemy sie do laryngologa bo mamy skierowanie :) dodatkowo sprobuje podac jej tretussin bo ma porost islandzki, zobaczymy czy to cos zmieni.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry